SPOTKANIE
Wśród wielu ról i zadań, jakimi zazwyczaj obarczamy sztukę, jest także enigmatyczna misja społeczna. Intuicyjnie oczekujemy, że artysta może nie tylko tworzyć poprzez swoją sztukę niewerbalne komunikaty, ale ufamy także w jego mądrość. Jest to przekonanie, iż artysta odkryje i zdradzi nam jakąś nieznaną tajemnicę, która nas wzbogaci i urzeknie. Zdarza się czasami, że takie oczekiwanie znajduje swoje spełnienie i w takim przypadku możemy uwierzyć w społeczną funkcję sztuki.
Malarstwo zdolne dotykać naszych emocji musi wyrastać albo z ogromnej wrażliwości, albo być poprzedzone bacznym nasłuchiwaniem i smakowaniem świata. W przypadku twórczości Roberta Bartoszka taka baczna obserwacja znajduje swoje fizyczne przełożenie na konwencjonalnym płótnie.
Obrazy artysty są wewnętrznie spójne i bardzo precyzyjnie zakomponowane i wyważone. Kolorystyka jest prawie ascetyczna, mocno zawężona do wysmakowanych odcieni szarości i bieli. Jeśli pojawia się kolor, to jest on prawie zawsze zgaszony. Staranny porządek płótna i prawie monochromatyczna tonacja jest wynikiem wielokrotnych przemalowań obrazu i przy bliższym oglądzie zaskakuje bogactwem wyrafinowanych zestawień barw i nieomal reliefową fakturą. Kompozycja i ikonografia są raczej zredukowane i bardo często oparte na figurach geometrycznych: kole, rombie, trójkącie lub prostokącie. Taki zabieg wywołuje wrażenie syntetyczności i obcowania z formą podobną do znaku, który zawiera w sobie skondensowana informację. Jednymi z wielu źródeł twórczości Roberta Bartoszka jest natura i pejzaż. Artysta znalazł własny język na opisanie jeziora, mgły, ogniska, rzeki lub wędrówki po lesie. Wydaje się jednak, że główny fundament jego sztuki jest gdzie indziej. Zachwyt wobec świata i natury jest w gruncie rzeczy tłem do bardzo emocjonalnej potrzeby spotkania się z drugim człowiekiem i pragnienia dzielenia się i wzajemnego poznania. Obserwacja świata przekształcona w obraz jest jak zdanie, być może pytanie adresowane do odbiorcy jego sztuki.
Twórczość artysty biegnie dwoma przenikającymi się nurtami. Z jednej strony są to nieomal anegdotyczne, pełne narracji płótna nawiązujące do pejzażu, w który wrzucona jest postać człowieka. Z drugiej strony są to właściwie zupełnie abstrakcyjne obrazy, w których dominują figury geometryczne. Elementy geometryczne są zarazem spoiwem łączącym oba nurty malarstwa Roberta Bartoszka. Są one obecne w każdym właściwie obrazie, podobnie jak dążenie do zapisu pejzażu w uproszczonej formie kompozycyjnej. Bogactwo warsztatu artysty ujawnia się w operowaniu przytłumioną, ale starannie przetworzoną, zamkniętą w rytmy kolorystyką.
Do pierwszego nurtu twórczości artysty można zaliczyć obrazy takie jak: "Rowerzysta", "Pokażę ci świat", "Idziemy i chowamy się", "Samolot", "Kurtyna" lub "Dziewczyna i słońce". Szczególnie zmysłowy i pełen czułości jest obraz "Rowerzysta". Samotna postać jedzie na rowerze dotykając swoją prawą ręką żółtej plamy wzdłuż czerwonej drogi. Wydaje się, iż jest to pora późnego, spokojnego wieczoru i rozświetlające dotknięcie roślin przez rowerzystę wzmacnia wrażenie harmonijnej równowagi. Obraz "Kurtyna" jest opowieścią o dawaniu i wzbogacaniu się. Dwie postacie prawdopodobnie przeszły przez szczelinę w szarobłękitno-czerwonym murze. Postać po lewej stronie jest czerwona i rzuca błękitny cień, a ta z prawej strony jest błękitna, jej cień jest czerwony. Każda z postaci zyskała coś od tej drugiej. Nieco surrealistyczne wrażenie wprowadzają nienaturalne, mające różne źródła, wydłużone cienie. Postacie stoją wobec siebie w raczej nienaturalny sposób, co wprowadza klimat pełen pytań i tajemnicy. Para w "Pokazywaniu świata" trzyma się za ręce. Prawdopodobnie jest to rodzic z dorastającym dzieckiem lub kobieta z mężczyzną. Tuż przed nimi jest bezpieczny, ale zamknięty w kwadrat piaskownicy, pływalni a może ogrodu świat. Świat ten przenikają kolorowe nakładające się na siebie koła. Są one śladem refleksu światła na wodzie lub na niebie, a zarazem przypomnieniem nie poznanej, zagadkowej natury. Prawie idylliczny nastrój wprowadza obraz "Dziewczyna i słońce". Z kolei obrazy z samolotami wprowadzają człowieka ukrytego w produktach swojej zawodnej cywilizacji. Samolot od pewnego czasu stał się nie tylko symbolem podróży, ale także strachu i lęku.
Drugi nurt twórczości artysty to abstrakcyjne obrazy "Koła", "Ślady", "Cień" czy też "Ścięte drzewa". Dominującymi kształtami są tutaj koło, owal i walec. Pochodzenie tych kształtów ma także swoje źródło w naturze, ale ich geometryczny zapis odwołuje się przecież do człowieka i jego prób uporządkowania świata. Choć człowiek nie jest na tych obrazach obecny bezpośrednio to mamy przecież wyraźny ślad jego dążeń do opisania rzeczywistości w wybrany przez siebie sposób.
Malarstwo Roberta Bartoszka ma swoje korzenie w zachwycie nad światem i w pragnieniu znalezienia bezpośredniej, pozbawionej zakłóceń i przypadku formy jego zapisania. Jest to zarazem chęć spotkania z drugim człowiekiem i potrzeba wzajemnego stwarzania się. Artysta wypełnia w ten sposób jedno z najbardziej wymagających zadań, jakie stoi przed sztuką. Jest nim wymiana wrażeń, przemyśleń i emocji.
|

The light between fingers, 2006, oil on canvas, 120 x 145 cm |

Spring cycling, 2005, oil on canvas, 102 x 150 cm |

Cut down trees, 2003, oil on canvas, 75 x 170 cm |

A girl and the sun, 2005, oil on canvas, 123 x 145 cm |

The meeting with the invisible sun, 2002, oil on canvas, 80 x 90 cm |

The meeting, 2005, oil on canvas, 60 x 146 cm |

Watching the light, 2006, oil on canvas, 130 x 170 cm |

Skating girl, 2003, oil on canvas, 120 x 150 cm |

The light from an island, 2004, oil on canvas, 55 x 70 cm |

Thinking about time, 2004, oil on canvas, 140 x 180 cm |

We walk and hide, 2002, oil on canvas, 120 x 150 cm |

Winter walk, 2005, oil on canvas, 30 x 45 cm |

Night lights and the Lake in Lichen, 2006, oil on canvas, 80 x 110 cm |

Winter roads , 2005, oil on canvas, 40 x 30 cm |

The plane on the ice, 2006, oil on canvas, 40 x 30 cm |

The plane on the ice , 2006, oil on canvas, 30 x 40 cm |

The planes and the lake, 2005 oil on canvas, 100 x 90 cm |

The lost teleportation, 2006, oil on canvas, 120 x 145 cm |

Parallel Worlds, 2008, oil on canvas, 165 x 130 cm |

Entering the parallel world, 2008, oil on canvas, 165 x 130 cm |

Sledges, 2007, oil on canvas, 40 x 60 cm |

Let my dreams fulfill, 2008, oil on canvas, 140 x 175 cm |

Disappearing daimons, 2007, oil on canvas, 60 x 140 cm |

Illumination on Corsica, 2007, oil on canvas, 130 x 165 cm |

Illumination on Corsica, 2007, oil on canvas, 130 x 165 cm |

Ach, ach what a beautiful rain, 2007, oil on canvas, 165 x130 cm |

Twirl, 2008, Murano glass and metal, table 79 x 63 cm, heads 25 x 26 cm |

Twirl, 2008, Murano glass and metal, table 79 x 63 cm, heads 25 x 26 cm |
|